Za nami pierwszy Piknik Nauki EKSPLORACJE

Za nami pierwszy Piknik Nauki EKSPLORACJE. Było bardzo ciekawie. Preludiom w piątek na Uniwersytecie. W sobotę wspaniała pogoda stała się magnesem do tłumnego zwiedzania przygotowanych stoisk. Intrygująca paleta tematów: matematyka, fizyka, chemia, robotyka, cybernetyka, farmacja, medycyna, kosmonautyka i lotnictwo, astronomia, ekologia (z moją ulubioną śmieciologią na wesoło), zoologia, botanika, leśnictwo, sozologia, historia, archeologia, kryminalistyka, magia,….
Zlotowa ozdobna pieczęć złamała swoją tajemnicę liczby π.
Nagła burza (wywołana podstępnie rozpylonym jodkiem srebra) dodała tylko humoru i wigoru ulicznym naukowcom i trenerom z najlepszych Centrów Nauki. Harcerze rozpalili tajne ogniska, a dietetycy otworzyli dodatkowe kubki jogurtów i kefirów. Pająk ptasznik stwierdził, że już nie ucieka do węża! Hulajnogi pomknęły po mokrym asfalcie w dal, ze sceny odczytano prawdziwą (i tylko w dwóch wersach ocenzurowaną) wersję „pikniko-poeamtu”. Tylko teleskop darmo wypatrywał plam na słońcu… Kiedy wrócił prąd, kawa smakowała wybornie… a wtedy pojawił się amerykański Harley i japońska Honda z polskimi policjantami.….
Do końca Pikniku jeden z namiotów był pusty i smutny….
W niedziele było upalnie, mikroskopowo, katamaranowo i wyprawowo…. Lisia Góra została zdobyta, a dąb EkoNautów obsiał trawę złotymi monetami. Tylko dlaczego nadal na polskich groszówkach jest dąb czerwony sprowadzony w roku 1691 z Ameryki Północnej do ….Szwajcarii.

Jako pomysłodawca i organizator pierwszych rzeszowskich pikników ekologicznych „SOS dla Wisłoka” (cóż, uczciwie mówiąc w roku 2000 były bardziej edukacyjne niż naukowe) jeszcze bardziej doceniam to, co udało się zrobić wolontariuszom Stowarzyszenia Upowszechniania Wiedzy ExploRes, Stowarzyszenia „EKOSKOP” i Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Mirek Ruszała